Nie każdy moze być pilotem, dekarzem czy murarzem
Najoczywiściej oczywiste jest, że do każdej profesji trzeba mieć predyspozycje, czyli zespół cech charakteru z jednej strony wspomagający w wykonywaniu typowych dla danego zawodu działań.
Z drugiej strony dana profesja wymaga, by pewnych cech charakteru osoba wykonująca dany zawód nie posiadała.
Wszystko, czego nie napiszą w Powiązaniach, czyli druga strona prawdy. Piszę bez cenzury to, co chcę, to co mi się podoba i to co nie podoba lub budzi mój sprzeciw.
środa, 17 sierpnia 2011
wtorek, 16 sierpnia 2011
Król jest nagi
Bylejakość.
Tak jednym słowem można określić to co ostatnio dzieje się w Wiązownie przy okazji różnych imprez. Byle jakie były Dni Wiązowny, byle jakie były wczorajsze obchody patriotyczne. Pierwsze, co rzuca się w oczy to brak zgranego zespołu wokół pani Wójt. Brakuje tzw. ekipy, ludzi którzy wsparliby tę miłą skądinąd kobietę. W pojedynkę ciężko zapanować nad organizacją, co niestety było bardzo widoczne. Jeśli tak samo wygląda współpraca w UG i rządzenie gminą w pojedynkę, to strach się bać...
Tak jednym słowem można określić to co ostatnio dzieje się w Wiązownie przy okazji różnych imprez. Byle jakie były Dni Wiązowny, byle jakie były wczorajsze obchody patriotyczne. Pierwsze, co rzuca się w oczy to brak zgranego zespołu wokół pani Wójt. Brakuje tzw. ekipy, ludzi którzy wsparliby tę miłą skądinąd kobietę. W pojedynkę ciężko zapanować nad organizacją, co niestety było bardzo widoczne. Jeśli tak samo wygląda współpraca w UG i rządzenie gminą w pojedynkę, to strach się bać...
niedziela, 14 sierpnia 2011
Za co oni się tak lubią?
Dobre pytanie, za co.
Tylko że odpowiedzi na pytanie "za co" udzielić nie tak prosto. Choćby dlatego że istnieje karna odpowiedzialność za słowo to raz. A dwa, jeżeli nawet istnieje wymierny powód tego lubienia , to pozostaje on tylko w sferach domysłów .
Oraz elementarnej logiki w zakresie absolutnie podstawowym.
Czyli za mało, by odpowiedzialnie twierdzić cokolwiek. .Niczego nie sugeruję, niczego nie imputuję, opisuję zjawisko, które być może wcale nie występuje i jest być może wytworem mojej chorej wyobraźni .
Tylko że odpowiedzi na pytanie "za co" udzielić nie tak prosto. Choćby dlatego że istnieje karna odpowiedzialność za słowo to raz. A dwa, jeżeli nawet istnieje wymierny powód tego lubienia , to pozostaje on tylko w sferach domysłów .
Oraz elementarnej logiki w zakresie absolutnie podstawowym.
Czyli za mało, by odpowiedzialnie twierdzić cokolwiek. .Niczego nie sugeruję, niczego nie imputuję, opisuję zjawisko, które być może wcale nie występuje i jest być może wytworem mojej chorej wyobraźni .
czwartek, 11 sierpnia 2011
News dnia
Na oficjalnej stronie UG pojawia się news dnia , zaczynający się od słów:
W dniu 9 sierpnia ogrodzenie kościoła pw. Św. Wojciecha w Wiązownie od strony ul. Duchnowskiej uderzył rozpędzony, próbujący je przeskoczyć łoś. (...) Łoś okazał się samicą, która nie mogła oderwać się od ogrodzenia(...) zachowywała się agresywnie. (...) Okazało się, że odniesione rany są śmiertelne i lekarze musieli je uśpić(...)
Łoś uderza ogrodzenie!
Jak łoś śmiał uderzyć ogrodzenie i to kościelne!
i to jeszcze tfu. samica
Łoś okazał się samicą!
agresywną samicą!
która nie chciała się oderwać od kościelnego ogrodzenia!
Czy ktoś panuje nad tym, co się wypisuje na gminnym portalu?
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Jak tworzy się mity o Wielkim Prezydencie
Na pokład samolotu wsiadł małostkowy i kłótliwy człowiek, nasycony fobiami i przekonany o swej wielkości .
Człowiek , który na życzenie swego brata bliźniaka został prezydentem kraju i jako emanacja najwyższej godności Rzeczypospolitej , miał reprezentować wszystkich obywateli . W rzeczywistości reprezentował głównie interes polityczny partii swego brata, który niegdyś obiecał ,ze jak brat zostanie prezydentem to "ja nigdy nie będę premierem".
Człowiek , który na życzenie swego brata bliźniaka został prezydentem kraju i jako emanacja najwyższej godności Rzeczypospolitej , miał reprezentować wszystkich obywateli . W rzeczywistości reprezentował głównie interes polityczny partii swego brata, który niegdyś obiecał ,ze jak brat zostanie prezydentem to "ja nigdy nie będę premierem".
wtorek, 12 lipca 2011
Tym co się chciało przestało się chcieć. Pora na was, drodzy czytelnicy .
Do Anonima:
Wyrażasz opinię, że obecny kształt portalu to nie ten co niegdyś poziom , oraz powiadasz, że w poprzednich wydaniach portalu byli ludzie "którym się chciało".
Jest to absolutnie słuszne spostrzeżenie.
Wyobraź sobie, że obecnie ludziom, którymś ongiś "się chciało" najzwyczajniej w świecie przestało się chcieć.
Wyrażasz opinię, że obecny kształt portalu to nie ten co niegdyś poziom , oraz powiadasz, że w poprzednich wydaniach portalu byli ludzie "którym się chciało".
Jest to absolutnie słuszne spostrzeżenie.
Wyobraź sobie, że obecnie ludziom, którymś ongiś "się chciało" najzwyczajniej w świecie przestało się chcieć.
niedziela, 3 lipca 2011
Gmina otwarta,czyli stare wraca.
Co oznacza termin “Otwarta Gmina”?
Oto pytanie , na które nie ma prostej odpowiedzi.
Dla jednego powiedzenie “ otwarta gmina” oznaczać może otwartość Urzędu na głos mieszkańców, oznaczać może gotowość Rady Gminy do śmiałych projektów oraz otwartość na nowe idee i pomysły.
Dla innego termin “Otwarta Gmina “ może mieć znaczenie dosłowne, czyli otwarcie wszystkich drzwi, bezpośredni dostęp do gminnych urzędników.
Urząd Gminy rzeczywiście w ostatnim czasie został otwarty
Oto pytanie , na które nie ma prostej odpowiedzi.
Dla jednego powiedzenie “ otwarta gmina” oznaczać może otwartość Urzędu na głos mieszkańców, oznaczać może gotowość Rady Gminy do śmiałych projektów oraz otwartość na nowe idee i pomysły.
Dla innego termin “Otwarta Gmina “ może mieć znaczenie dosłowne, czyli otwarcie wszystkich drzwi, bezpośredni dostęp do gminnych urzędników.
Urząd Gminy rzeczywiście w ostatnim czasie został otwarty
Subskrybuj:
Posty (Atom)